Początki

Pytam Roberta skąd mu się wziął pomysł wyjechania do Kanady. A on odpowiada: Chciałem zobaczyć jak wygląda drugie pod względem wielkości państwo na świecie (zaraz po Rosji), które ma populacją wielkości Polski. Poza tym słyszałem, że żyje się tam o wiele lepiej niż w USA (Robert w ramach programu Work & Travel był w USA trzy razy! Szczęściarz zwiedził już całe Zachodnie wybrzeże, Meksyk, Portoryko, Belize, Gwatemalę).  I tak oto przekonał mnie bym pojechała z Nim 🙂

Jak to wszystko wyglądało przed?

Aby wyjechać do Kanady i pracować tam legalnie należy ubiegać się o Working Holiday Visa, która jest wydawana dla polaków na okres jednego roku i można ją zdobyć w momencie otwarcia inicjatywy wizowej. Jeden jedyny dzień w roku, kiedy można ubiegać się o wizę wyznacza rząd kanadyjski i podaje ją do informacji publicznej na 2-3 dni przed. Liczba miejsc jest ograniczona. W 2015 roku było 635 wiz i rozeszły się bardzo szybko… bo w 20 minut! W tym roku przepisy się zmieniły i Working Holiday Visa uzyskuje się w loterii wizowej.

Skorzystaliśmy z pomocy programu „Canago”, który zajmuje się rekrutowaniem ludzi do pracy za granicą. Najważniejszym warunkiem, który trzeba spełnić, aby móc z niego skorzystać to próg wiekowy 18-35. Z pomocy programu wcześniej korzystały koleżanki Roberta, więc wiedzieliśmy, że firma jest sprawdzona. Udział w programie był oczywiście płatny,lecz w zamian otrzymaliśmy pomocne informacje i wskazówki, dzięki którym mogliśmy przygotować się do „godziny 0” – którą było otwarcie inicjatywy. Kto pierwszy ten lepszy wiec wypełniając dokumenty należało spieszyć się i być bardzo uważnym, aby nie popełnić błędu przy wypełnianiu. Dostaliśmy również 3-miesięczne ubezpieczenie zdrowotne w Kanadzie (po tym okresie należało je sobie samodzielnie i na własny koszt przedłużyć). Kiedy inicjatywa została otwarta uzupełniliśmy online dokumenty, podaliśmy nasze oraz najbliższej rodziny dane personalne, adresy zameldowania, historię naszej edukacji, daty planowanego wyjazdu, itp., itd.. Okazało się, że udało nam się to zrobić w odpowiednio krótkim czasie i zakwalifikowaliśmy się do dalszych etapów, które polegały na kompletowaniu dokumentów: zaświadczenie o niekaralności (z tłumaczeniem przysięgłym w języku angielskim), skany paszportu, dowodu oraz świadectw szkolnych. Załączyliśmy również CV w języku angielskim. Kiedy wszystkie warunki zostały spełnione w lipcu 2015 będąc już w USA otrzymaliśmy upragnioną wizę!! 😀 (cały proces trwał ok. 2 miesięcy, gdyż otwarcie inicjatywy było w pierwszych dniach maja).

Potem nastąpił długi czas wysyłania CV, poszukiwanie pracodawcy i rozmowy kwalifikacyjne na Skypie ( Robert z swoim przyszłym pracodawcą rozmawiał na Skypie korzystając z free wifi w McDonald’s, co oczywiście nie uszło uwadze managera, który potem cały czas wypominał to ze śmiechem Robertowi).

Robert granicę USA-Kanada przekroczył 16 września 2015 roku a ja dokładnie 73 dni po nim. Musiałam wrócić do Polski by obronić pracę i móc być oficjalnie nazywaną – panią magister 😀 hehe. No i oczywiście stęskniłam się za swoją Rodzinką, chciałam z Nimi pobyć, nacieszyć się bliskimi zanim wyjadę taaaaak daleko.

Naszym pierwszym miejscem pracy był Hotel Delta Lodge at Kananaskis w Kananaskis 😀 (jak sama nazwa wskazuje;)). Wieś Kananaskis – bo inaczej tego nazwać się nie da (nie ma tam nic prócz hotelu i stoku narciarskiego )- jest bardzo piękna. Wszystko otaczają góry! Piękne góry! Jednak tamtejsza nuda, brak godzin w pracy i w końcu chęć zobaczenia czegoś więcej spowodowało naszą przeprowadzkę do Banff.

12642752_919575384806496_6256710881049821097_n

Mount Kidd, Kananaskis Valley

K.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s